Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Ostatnio oglądałem  (Przeczytany 13942 razy)

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Ostatnio oglądałem
« Odpowiedź #210 dnia: Luty 06, 2010, 15:21:34 »
Zbyt dosłownie to odebrałeś ^^"
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3080
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Ostatnio oglądałem
« Odpowiedź #211 dnia: Luty 08, 2010, 15:45:40 »
A ja ostatnio oglądałem:

Dead like me - Life after Death

film w sumie raczej dla znawców serialu "Dead like me". Jak dla mnie gorszy od serialu, bo nie ma w nim kilku ciekawych postaci z serialu, a jedną aktorkę zastąpiono. Ale fajnie wyjaśniono kilka wątków, które w serialu pozostawiono bez odpowiedzi.

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1704
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Ostatnio oglądałem
« Odpowiedź #212 dnia: Kwiecień 05, 2010, 11:56:28 »
Ostatnio wreszcie zobaczyłam całość (no, prawie) 'Buntownika z wyboru' z Mattem Damonem. Oglądałam już ten film kilka razy, ale albo tylko pierwszą połowę, albo końcówkę. No. W każdym razie film fajny. Może przez to, że tyle razy go widziałam, wydaje mi się trochę sztampowy, ale jako 'fanka' Matta jestem w stanie to wybaczyć.
Muszę jeszcze zobaczyć w końcu 'Buntownika bez powodu' z Jamesem Deanem. Widziałam chyba kiedyś jakąś część tego filmu, ale jak zwykle już nie pamiętam.

W ogóle niedługo mam zamiar zrobić z kolegą parę filmowych popołudni, więc coś tu skrobnę jeszcze.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3080
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Ostatnio oglądałem
« Odpowiedź #213 dnia: Kwiecień 05, 2010, 14:26:40 »
JA oglądałem przedwczoraj nowy w sumie film "Legion", który reklamowany był jako hit, a zwiastun rzeczywiście zachęcił mnie do obejrzenia.

Prawda okazała się jednak inna., Film był w większej części nudny, bez sensu. Cała akcja nie miała "rąk i nóg". Ścieżka dźwiękowa wprost tragiczna.

A więc osoby które zamierzają film obejrzeć powinny się zastanowić ;) Bo film jest naprawdę średni. Nie jest najgorszy, ale "dobry" też nie można o nim powiedzieć.

Offline trzycha

  • Władca lasu
  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 315
  • Reputacja: 15
  • Rejent milczek
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Polski Serwis Mobile Suit Gundam
  • Imię: Piotr
  • Skąd: Przytoczna
Odp: Ostatnio oglądałem
« Odpowiedź #214 dnia: Kwiecień 05, 2010, 18:06:58 »
Ja oglądałem "Prawo zemsty".

Film bardzo udany poza końcówką gdzie było wyraźnie widać brak pomysłu rezysera na to jak go zakończyć.

Ogólnie polecam 8/10
War... War never changes...

Offline Wasamir

  • Kumpel Zająca
  • Wiadomości: 198
  • Reputacja: 10
  • Lubię placki.
  • Imię: Edwin
  • Skąd: Szczecin
Odp: Ostatnio oglądałem
« Odpowiedź #215 dnia: Kwiecień 05, 2010, 21:13:10 »
Corpse bride

Kolejna perełka Tima Burtona i Johnny'ego Deppa. Odnoszę wrażenie, że czego się nie dotkną ci faceci to od razu to ozłocą. Corpse Bride to film animowany opowiadający historię młodzieńca imieniem Victor, który ma właśnie wyjść za mąż. Chłopak bardzo się całym wydarzeniem stresuje i kompletnie zawala próbę generalną. Aby poćwiczyć idzie na spacer do lasu, gdzie udaje mu się bezbłędnie wypowiedzieć całą formułę małżeńską nakładając pierścionek na gałąź. Gałąź jednak wcale gałęzią nie jest - to palec należący do martwej dziewczyny, która oświadczyny przyjmuje. Nieco kłopotliwa sytuacja, nieprawdaż?

Film to czarna komedia połączona z musicalem - bohaterowie często dają popis swoich umiejętności wokalnych. Partia, w której szkielety opowiadają historię nieszczęsnej panny młodej jest jak dla mnie genialna. Nie dość, że strasznie zabawna, to jeszcze opatrzona fenomenalną muzyką wykonywaną przez szalone kościotrupy - jak dla mnie bomba!

Mówiąc o ścieżce dźwiękowej należy wspomnieć o genialnej grze aktorskiej. Depp, pomimo tego, że podkłada tylko głos pod swoją postać, to i tak daje z siebie wszystko i to widać (a raczej słychać). Bohater nabiera dzięki niemu naturalności, ożywa i chwilami wydaje się, że to nie kukiełka (tak tak, film nie jest komputerową animacją - komputera ponoć prawie nie używali), tylko prawdziwy człowiek. Reszta aktorów również spisuje się wybornie, na czele z moją faworytką, Heleną Bonham Carter, która wciela się w tytułową pannę młodą. Również Christopher Lee jako wrzeszczący pastor spisuje się bezbłędnie. Nie wiem, czy jest polski dubbing tego filmu, ale ciężko pobić oryginalny, dla tego polecam oglądanie filmu z napisami.

 Podsumowując, Corpse Bride jest filmem absolutnie genialnym, który każdy powinien obejrzeć. Fenomenalna ścieżka dźwiękowa, kilka powalających tekstów i brak jakichkolwiek wad. Majstersztyk.

Edit: Sprawdziłem, dubbingu nie ma. I bardzo dobrze.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 05, 2010, 21:15:44 wysłana przez Wasamir »
Niewiedza nie jest usprawiedliwieniem dla nieprzemyślanych działań.

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3080
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Ostatnio oglądałem
« Odpowiedź #216 dnia: Kwiecień 15, 2010, 01:10:03 »
Starcie Tytanów 3D
W minioną sobotę (tak, tę felerną) wieczorem jednak wybrałem się do kina, zważywszy, że miałem już rezerwację. No ale dobra, już się nie tłumaczę. Otóż zobaczyłem film Starcie Tytanów wyświetlany w wersji 3D.
Film opowiada o przygodzie życia Perseusza (pół Boga, pół człowieka) który chce stanąć do walki z Hadesem, który niegdyś zabił jego rodzinę. Po drodze Perseusz spotka różne dziwne stwory (m, in. hydrę, magów, wiedźmy) i stanie z nimi do walki.

plusy i minusy:
+ główna postać - Perseusz (Sam Worthington)
+ muzyka (szczególnie podczas widoków na krajobrazy)
+ wielkie skorpiony
+ akcja rozładowywana przez humor
+ super postaci (magowie, wiedźmy, hydra), elegancko wymodelowane i w ogóle ciekawie się prezentowały te mityczne "stwory"
- Krótki (raptem półtorej godziny)
- Film nie był kręcony w 3D a jedynie do tego formatu został przekonwertowany, więc trójwymiarowość w filmie nie zachwyca.
- Dosyć prosta fabuła, bez żadnej tajemnicy czy cuś co by bardziej wciągnęła widza, ale rozumiem to film dla prostych amerykanów ;)
- jednak brakuje tego "czegoś"

moja ocena: 6/10



Survival of the Dead
Nie wiem czemu, ale filmy Georga Romero mają coś w sobie, że lubię je oglądać. Ile to już "XXX of the dead" oglądałem, to nie zliczę. Jedne było gorsze, drugie lepsze. Teraz mamy kolejną porcję surowego mięsa, zombie i czarnego humoru.
Grupkja ludzi chce się dostać na wyspę, która ponoć jest wolna od zombie i na której życie toczy się jak na świecie się nic nie stało. (A świat jak wiemy opanowały hordy zombiaków). Grupka dociera promem na wyspę, ale wplątują się w porachunki dwóch skłóconych rodów i niestety hord zombie ;)

plusy i minusy:
+ zombie
+ flaki ;)
+ czarny humor
+ prosta niewymagająca historia
- zbyt prosta historia
- czasami wieje nudą, za dużo gadają
- bywały lepsze filmy o zombie

moja ocena: 6/10

Offline Ev

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 569
  • Reputacja: 19
    • Mój zielonokrówkowy blog
  • Skąd: Sosnowiec/Katowice
Odp: Ostatnio oglądałem
« Odpowiedź #217 dnia: Kwiecień 15, 2010, 11:05:16 »
Ostatnio oglądałam Antychrysta - dawno żaden film nie zrobił na mnie takiego wrażenia. Nie dość, że faktycznie przeraża i chyba nawet obrzydza (musiałam zamykać oczy aż dwa razy) to jeszcze dociera do takich lęków człowieka, o których na szczęście na co dzień się nie myśli.
Polecam tym, którzy lubią kino zaskakujące i nieco odmienne od amerykańskich standardów.
Gdy dorosnę chciałabym zostać małą dziewczynką...

Offline Wasamir

  • Kumpel Zająca
  • Wiadomości: 198
  • Reputacja: 10
  • Lubię placki.
  • Imię: Edwin
  • Skąd: Szczecin
Odp: Ostatnio oglądałem
« Odpowiedź #218 dnia: Kwiecień 26, 2010, 11:59:15 »
Kick-ass
Strasznie duży hype wokół tego filmu - wszędzie reklamy, popupy atakujące niemalże na każdej stronie choć trochę związaną z kinem. Jako człowieka płynącego z nurtem rzeki, wyskakujące co chwila okienka namawiające do obejrzenia rzekomo genialnej komedii przekonały mnie aby film zobaczyć. I w sumie dobrze, podczas oglądania całkiem nieźle się bawiłem.
Film opowiada historię nastolatka, który chcąc pomagać ludziom zakłada lateksowy kostium i wychodzi na ulicę udając superbohatera - tytułowego kick-ass'a. Chłopak twierdzi, że wcale nie trzeba mieć super mocy aby ratować potrzebujących. Może i nie trzeba, ale jednak jakaś elementarna wiedza z zakresu sztuk walki by się przydała. Jako że kick-ass takiej nie posiadał już podczas swojej pierwszej "wyprawy" został mocno poturbowany przez rabusiów próbujących ukraść samochód. W wyniku tego pobicia ląduje w szpitalu a połowa jego ciała zostaje zastąpiona metalowymi implantami.
Film ogląda się lekko i przyjemnie, nie zmusza on do żadnego intelektualnego wysiłku ale jednocześnie nie odrzuca głupotą i robieniem z widzów kretynów. Oczywiście pełno tu naciągnięć (np. kilkunastoletnia dziewczynka strzelająca z pistoletu bez żadnego odrzutu, o rakietnicach nie wspominając... ) ale można przymknąć na nie oko - wszak nie o to w tym filmie chodzi. Kilka gagów jest naprawdę świetnych, a i akcji w tym filmie nie zabrakło. Szczególnie przypadły mi do gustu kiedy Big Daddy roznosił wszystko i wszystkich - był on zdecydowanie najbardziej super z całej czwórki filmowych superbohaterów.
O grze aktorskiej ciężko coś powiedzieć, ponieważ film nie wymagał od aktorów wzniesienia się na wyżyny ich umiejętności. Na pewno ze swoją rolą dobrze poradził sobie Nicolas Cage, ale on ma doświadczenie w graniu twardych kolesi. Za to muzyka doskonale pasuje do filmu, rockowe brzmienia towarzyszące zabijaniu "tych złych" to jest to!
Każdemu kto planuje obejrzenie "kick-ass" polecam podejść do filmu z odpowiednim nastawieniem, nie spodziewać się zbyt wiele i porzucić logikę za drzwiami kina - wtedy można się na tej komedii dobrze bawić.
Niewiedza nie jest usprawiedliwieniem dla nieprzemyślanych działań.

Offline Alaya

  • Elf
  • Wiadomości: 407
  • Reputacja: 6
  • Skąd: Siemianowice Śląskie
Odp: Ostatnio oglądałem
« Odpowiedź #219 dnia: Kwiecień 26, 2010, 12:44:57 »
Ja ostatnio skusiłam się na oglądanie " Dear John" w polskiej wersji " Wciąż ją kocham" .
Bardzo podobała mi się fabuła filmu , taka troszkę inna niż oklepane komedie romantyczne czy dramaty. Nie będe streszczała treści , jeżeli ktoś chce to zobaczy. Powiem tylko tyle , że występuje tam wątek miłosny , ale jest to miłość nietypowa , przechodząca przez wiele niepowodzeń. Inna od sztandarowych obrazów miłości.

Szczerze mówiąc w pewnym momencie filmu popłakałam się jak małe dziecko.

Offline Blitzkrieg Bop

  • Nasionko Lasu
  • Wiadomości: 16
  • Reputacja: 0
Odp: Ostatnio oglądałem
« Odpowiedź #220 dnia: Maj 31, 2010, 17:55:23 »
American Pie: Wesele.
Jak cała seria...
Jeden z najbardzije, chrych i porąbanych filmów jakie widziałam. Kretyńskie, wulgarne i bez krztyny dobrego smkau. Odmóżdżająca, a wręcz robiąca z mózgu jatkę. Szara breja, ot.
Nikomu nie polecam...
Ale wprost uwielbiam oglądać te filmy O_o
Chociaż akurat 'Wesele' podobało mi się najmniej.

Offline Dys

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 292
  • Reputacja: 19
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Ostatnio oglądałem
« Odpowiedź #221 dnia: Czerwiec 02, 2010, 14:31:44 »
Wczoraj byłam w kinie na Księciu Persji. Hmm ujdzie :) Nawet ciekawy, ale jednak wolałabym obejrzeć go w domu bo w ludziach, którzy przyszli do kina w momencie, gdy siądą w fotelu od razu włącza się tryb ruszania szczęką. Jakby nikt nie był w stanie wytrzymać 2 godzin bez jedzenia i gadania. Trochę przeszkadzał mi wątek miłosny choć prawie go tam nie było, ale mam na to pewne wytłumaczenie, które pominę :) Dochodzę do wniosku, że fajnie by było żyć w takiej bajce :)
Wierzę w lot dzikich gęsi i dostojność ciszy, poznanie opowieści wiatru i zrozumienie istoty płomienia. W dwóch słowach: jestem wiedźmą...

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2445
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Odp: Ostatnio oglądałem
« Odpowiedź #222 dnia: Czerwiec 11, 2010, 18:42:34 »
American Pie: Wesele.
Jak cała seria...
Jeden z najbardzije, chrych i porąbanych filmów jakie widziałam. Kretyńskie, wulgarne i bez krztyny dobrego smkau. Odmóżdżająca, a wręcz robiąca z mózgu jatkę. Szara breja, ot.
Nikomu nie polecam...
Ale wprost uwielbiam oglądać te filmy O_o
Chociaż akurat 'Wesele' podobało mi się najmniej.
No to chyba nie widziałaś tych najnowszych części AP, które są naprawde kiepskie, przynajmniej dla mnie, mnie w sumie bawią pierwsze 4 części, czyli "Wesele" również.

Ostatnio kilka filmów widziałem, ale najbardziej na uwagę zasługuje "Kick-Ass", film jest parodią wszelakich filmów o superbohaterach. Tutaj mamy fana komiksów, kupił sobie nawet strój i uważał się za fajnego. Chodząc w tym kostiumie po mieście natknął się na dwóch gości włamujących się do samochodu i chciał ich powstrzymać, fakt nie włamali się, ale całkiem uszkodzili naszego bohatera. Wylądował on w szpitalu, parę metalowych blaszek mu wstawili i trochę stracił czucie, przez co ciężko było go uszkodzić i zaczął swoją prawdziwą karierę jako superbohater. Aaa... no i jedno z głównych rol odgrywa też Nicolas Cage, też jest superbohaterem. Film naprawdę przezabawny, albo to ja mam zryty mózg i lubię dziwny humor.

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 462
  • Reputacja: 6
Odp: Ostatnio oglądałem
« Odpowiedź #223 dnia: Wrzesień 03, 2010, 17:44:56 »
Ostatnio byłam w kinie na filmie Salt z Angeliną Jolie. Podobał mi się, ale w sumie jakoś tak chyba bez szału - mnóstwo akcji zakręconej jak ruski termos, a zakończenie jakieś takie nijakie trochę (choć gdzieś coś obiło mi się o uszy, że kolejną część będą chcieli kręcić). Na pochwałę zasługuje oczywiście gra Angeliny oraz jedynego polskiego akcentu w tym filmie - Daniela Olbrychskiego (Polacy nareszcie zaczynają się pokazywać w Hollywood, hurra! ;)).
Jeśli ktoś lubi filmy akcji, lub ubóstwia Angelinę Jolie, lub i to, i to - polecam :)
W skali 1-10 daję 7 :).
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 03, 2010, 17:47:38 wysłana przez Liviena »
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Ostatnio oglądałem
« Odpowiedź #224 dnia: Wrzesień 03, 2010, 17:48:41 »
Ostatnio, czyli dzisiaj oglądałam ,,Wyznania Zakupoholiczki''. Chciałam zobaczyć ten film, ponieważ jakiś miesiąc czy 2 temu czytałam książkę. Powiem jedno: ŻAŁUJĘ. Film jednak nijak się ma do książki. Naprawdę niewiele filmów może dorównać swemu papierowemu pierwowzorowi a już naprawdę rzadko go przewyższyć.
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.