Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Dziewczyny i gry  (Przeczytany 1601 razy)

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3080
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Dziewczyny i gry
« dnia: Sierpień 28, 2010, 22:51:31 »
Czy nasze forumowe dziewczyny grają? Pochwalcie się no. A może grałyście swego czasu?

No i nie chodzi mi o simsy czy zoo tycoon, tylko bardziej "męskie" gry, sportowe, strzelanki itp itd ...


Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Dziewczyny i gry
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 02, 2010, 21:35:00 »
Oooo! Ja grałam w masę ,,męskich'' gierek tylko niestety nie potrafię sobie przypomnieć nazw. Grałam zarówno w gry sportowe jak i strzelanki. Pamiętam jak razem z chłopakami z klasy (zawsze mnie za kolegę uważali i tak w sumie zostało do dziś) graliśmy razem W CS'a. Pamiętam, że nawet w szkole mieliśmy turnieje! Co prawda najlepsza w to nigdy nie byłam, ale zawsze świetnie się bawiłam. Ahhh to były czasy :)
Nazw innych gier niestety nie pamiętam.
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Seraphis

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 385
  • Reputacja: 2
  • Space Cowboy
  • Imię: Rafał
  • Skąd: Lubań / Opole
Odp: Dziewczyny i gry
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 03, 2010, 09:56:20 »
Akurat w Zoo Tycoon, to ja bym chetnie pogral :-P

A Mau, czy nie zdarzalo Ci sie, ze ktos sie smial z jakiejs Twojej ofiary, ze "zostal zabity przez dziewczyne" ?
"He was always alone..
Always by himself..
Never anyone to share the game..
He lived in another world..
He was that kind of guy.

Are you living in the Real World..?"

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Dziewczyny i gry
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 03, 2010, 11:44:01 »
Zoo Tycoon akurat nie kojarzę, ale może to wina tego, że z nazw to mało gier pamiętam.

Czy się śmiali? A niekoniecznie. Może raz czy dwa. Tak to jak mówiłam traktowali mnie jak faceta i nie było dla nich wstydem, zginąć z mojej ręki. Jakbyśmy dzisiaj grali to byłoby tak samo pewnie. Jedyne co to nie dostałam od nich hehe. W tej kwestii jeszcze ,,jako tako'' byłam dziewczyną. Smutne, ale prawdziwe, choć właściwie to śmiesznie ; p
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Seraphis

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 385
  • Reputacja: 2
  • Space Cowboy
  • Imię: Rafał
  • Skąd: Lubań / Opole
Odp: Dziewczyny i gry
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 03, 2010, 12:16:05 »
Zoo Tycoon to cos na ksztalt SimCity - tworzysz swoje zoo i je rozbudowujesz. Gry z serii Tycoon wymagaja naprawde sporo myslenia i przewidywania. To, ze zwierzatka tam sa, to wcale nie znaczy, ze gre mozna stawiac na poziomie Simsow :-P
"He was always alone..
Always by himself..
Never anyone to share the game..
He lived in another world..
He was that kind of guy.

Are you living in the Real World..?"

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Dziewczyny i gry
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 03, 2010, 12:33:02 »
Aaaaa. Szczerze przyznam, że w to akurat nie grałam. Do simsów to też raczej nie miałam cierpliwości, ale zawsze lubiłam słuchać jak mój kolega mi opowiadał, że jego sims się zsikał gdzieś na środku kuchni hehe. Grałam w to tylko trochę. Góra ze 2 dni. Chyba nie mam cierpliwości do takich gierek. Szybko o nich zapominam i nie rzadko mnie nudzą.
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Dys

  • Leśny Gnom
  • Wiadomości: 292
  • Reputacja: 19
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Dziewczyny i gry
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 03, 2010, 13:32:41 »
Pierwsza gra, która zrobiła na mnie wrażenie to Mortal Kombat. Ależ lubiłam w to grać. Faktem jest, że było to baaaardzo dawno temu, byłam małą dziewzynką, a amiga, której z wielkim bólem serca brat mi użyczał pewnie juz nie istnieje. Mam ogromny sentyment do tej gry i z wielką przyjemnością bym to powtórzyła. Choć wydaje mi się, że to już nie byłoby to samo.
Simsy od czasu do czasu. Kiedyś jakby częściej w tej chwili wzięło mnie jakieś zniechęcenie odnośnie tej gry. Nie wiem czemu. Zresztą i tak zawsze chętniej budowałam, meblowałam, urządzałam niż interesowałam się życiem tych małych i dziwnych ludzików :)
Póżniejszy okres to czas ogame. Jejjkuuuuuu fiksacja na punkcie tej gry. Poznałam wtedy wielu interesujących ludzi, z którymi kontakt utrzymujemy do dzisiaj. Właśnie dzięki jednej z tych osób usłyszałam o Dark Forest. Beboku (wolę Odysku^^) wielkie dzięki :) Ogame to spora część mojego życia. Pamiętam, że będąc na uczelni zastanawiałam się, co może się dziać u mnie na planetach i pisałam do brata, który już wtedy z nami nie mieszkał żeby z łaski swojej przeszedł się do mnie do domu, odpalił kompa i włączył budowę "gwiazdy śmierci", bo ja teraz nie mogę, a jak ktoś mnie napadnie to szkoda stracić tyle surowców :) I on biedny szedł i potem dzwonił do mnie, że zrobił to i to i tamto :) Cóż, sam mnie w to wkręcił ^^ Pocżątkowo byłam chyba jedyną dziewczyną w naszym sojuszu i pamiętam, że wszyscy myśleli, że jestem facetem :P
Kurcze chyba zaraz znowu będzie padać... Czwarty dzień z rzędu to już lekkie przegięcie... O proszę, nie pada tylko leje :|
Od pewnego czasu chodzi mi pewna gra po głowie, a nawet dwie. Jednak chyba jeszcze nie czas bo jestem w stanie się bez nich obyć. Może później :)
Wierzę w lot dzikich gęsi i dostojność ciszy, poznanie opowieści wiatru i zrozumienie istoty płomienia. W dwóch słowach: jestem wiedźmą...

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 462
  • Reputacja: 6
Odp: Dziewczyny i gry
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 03, 2010, 17:32:49 »
Jestem generalnie trochę urażona faktem, że dzielicie gry na "dziewczyńskie" i nie :P
Sama grałam w Simsy, czasem mi się zdarzy nadal troszkę pograć, ale znam i facetów, którzy w to grali, więc wypraszam sobie!:P
Ogólnie to nie grałam w zbyt wiele gier, częściej byłam obserwatorem u boku mojego kuzyna, ale przebrnęłam również przez okres gry w Rollercoaster Tycoon. Lubiłam w to grać, aż pewnego pięknego dnia nie mogłam nawet na nią spojrzeć, nie wiedzieć czemu. Potem grałam w Empire Earth, zakończyło się podobnie do RT. Potem zaczęłam grać w grę, do której do tej pory zdarza mi się wrócić - Quake III Arena :D Bardzo ją lubię i swojego czasu byłam w niej naprawdę dobra ;). Potem nastąpił okres gry w Lineage II - grałam w nią 4 lata i przestałam z powodu studiów. Brak czasu i "otrzeźwienie" zrobiło swoje :)
Aktualnie jestem na etapie nie-grania-w-nic, ale to się może wkrótce zmienić :)
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Dziewczyny i gry
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 03, 2010, 17:35:06 »
Aktualnie jestem na etapie nie-grania-w-nic, ale to się może wkrótce zmienić :)
Rozumiem Cię. Przechodzę dokładnie ten sam etap hehe. Tyle, że mi się po prostu nie chce grać ani tracić na to tyle czasu. W nałóg jeszcze wpadnę a za 3 tygodnie opuszczam mieszkanie i bez kompa będę. Szkoda się uzależniać :)
Tak to sobie popraktykuje na forum trochę.
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Łukasz

  • Mroczne Widmo
  • Wiadomości: 3080
  • Reputacja: 24
  • fluggegecheimen
    • Status GG
    • Rowerowo
  • Imię: Łukasz
  • Skąd: Biała Podlaska
Odp: Dziewczyny i gry
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 03, 2010, 17:40:16 »
Faktem jest, że było to baaaardzo dawno temu, byłam małą dziewzynką, a amiga, której z wielkim bólem serca brat mi użyczał pewnie juz nie istnieje. Mam ogromny sentyment do tej gry i z wielką przyjemnością bym to powtórzyła. Choć wydaje mi się, że to już nie byłoby to samo.

Riddick ma Amigę i planuje kupić do niej działający napęd dyskietek. Jak go zrobi to wpadamy do niego i pogramy w Mortala, w parasoli i inne :D

i pamiętam, że wszyscy myśleli, że jestem facetem

No wiesz jak zaczęłaś pisać na SB tu na forum, to na początku też myślałem, że jesteś facet :D

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 462
  • Reputacja: 6
Odp: Dziewczyny i gry
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 03, 2010, 19:34:40 »
Aktualnie jestem na etapie nie-grania-w-nic, ale to się może wkrótce zmienić :)
Rozumiem Cię. Przechodzę dokładnie ten sam etap hehe. Tyle, że mi się po prostu nie chce grać ani tracić na to tyle czasu. W nałóg jeszcze wpadnę a za 3 tygodnie opuszczam mieszkanie i bez kompa będę. Szkoda się uzależniać :)
Tak to sobie popraktykuje na forum trochę.
Fakt, mi też teraz szkoda czasu na granie, tym bardziej, że jest tyle rzeczy, na które mogę tą niewielką ilość czasu przeznaczyć! :)
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!

Offline Mau

  • Leśne echo
  • Wiadomości: 831
  • Reputacja: 22
  • Skąd: Sao sino.
Odp: Dziewczyny i gry
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 03, 2010, 20:02:27 »
Fakt, mi też teraz szkoda czasu na granie, tym bardziej, że jest tyle rzeczy, na które mogę tą niewielką ilość czasu przeznaczyć! :)
Dokładnie! Grając w gry człowiek się potem tak uzaleznia, ze zapomina o Bożym świecie! Przynajmniej ja tak miałam. Potem było mi ciężko oderwać się od komputera czy się ruszyć (ten zastój w kościach...). Jeśli już grać to z głową i nie poświęcając na to całego, swojego czasu :)
Kocham Was, dziewczynki! ;*****

L.A.Y.S.

Offline Liviena

  • Elf
  • Wiadomości: 462
  • Reputacja: 6
Odp: Dziewczyny i gry
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 05, 2010, 15:31:25 »
Aha, jeszcze muszę dodać, że grałam w kilka części Need For Speeda :P
No i oczywiście jakieś pomniejsze zręcznościówki, ale to się w sumie nie liczy ;)
Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!

Offline Ev

  • Elf z wrzosowiska
  • Wiadomości: 569
  • Reputacja: 19
    • Mój zielonokrówkowy blog
  • Skąd: Sosnowiec/Katowice
Odp: Dziewczyny i gry
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 06, 2010, 14:25:28 »
Oh, ja chcąc nie chcąc była dzieckiem konsoli^^ - pewnie przez niewiele młodszego brata, który wciąż mi coś przynosił i (o, dziwo) lubił patrzeć jak gram.
Pomijając zabawy na komodorze i pegasusie, ps1 z ukochanym moim Spyro. To najbardziej w gry wessało mnie w okresie między gim a liceum, gdzie zaczęłam grać w l2 - w pewnym momencie przesadzałam z zaangażowanie emocjonalnym i czasowym, ale to już dawno temu było... Potem jeszcze grałam w Warhammera online i strasznie chciałabym mieć czas i pieniądze jeszcze kiedyś w to pograć.
W coś tam sobie pykałam jeszcze na kompie po urodzeniu Olka, teraz jako szczęśliwa posiadaczka ps3 gram w littlebig planet (jedyną zasadą jaką kieruję się przy wyborze gry jest to, żeby nie była stresująca i nie wymagała mega skupienia).
 Jeszcze na koniec o grach dodam, że najlepsze gry to wszystkie te z matą taneczną, singstar z motywem karaoke, buzz! genialny na kanapowe wieczory.
 
Ostatnio czasem tylko gram w głupią i tandetną napierdzielankę - ale fajnie usiąść sobie wieczorem we dwoje i rozwalić kilka setek paskudnych stworów przed snem^^
Gdy dorosnę chciałabym zostać małą dziewczynką...

Offline Seraphis

  • Mieszkaniec Lasu
  • Wiadomości: 385
  • Reputacja: 2
  • Space Cowboy
  • Imię: Rafał
  • Skąd: Lubań / Opole
Odp: Dziewczyny i gry
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 06, 2010, 14:53:24 »
No i oczywiście jakieś pomniejsze zręcznościówki, ale to się w sumie nie liczy ;)
Quake to nie pomniejsza zrecznosciowka :-<
"He was always alone..
Always by himself..
Never anyone to share the game..
He lived in another world..
He was that kind of guy.

Are you living in the Real World..?"