Koksiarzy najlepiej lać po nerach albo ciągle uderzać w to samo miejsce, np. lowkick w prawe udo, powtorzony kilka(naście) razy przynosi zadowalające rezultaty. Pamiętajcie też, że szybkość i technika góruje nad siłą, także nawet jeśli ktoś jest 2 razy większy od nas można skutecznie unikać, szybko atakować w momencie gdy się odsłoni bądź zablokować atak i założyć jakąś dźwignię.
Należy też pamiętać, żeby nie dawać sobą pomiatać i pokazać kolesiowi, że mamy silniejsze ego. Nie trzeba od razu się rzucać, jeśli koleś krzywo się popatrzy, ale jeśli ktośkilka razy z rzędu agresywnie nas zaczepia trzeba umieć dobrze odpowiedzieć, i nie chodzi mi tu o to żeby mu nawrzucać, tylko zagrać większego zwyczajnie. Można przykładowo spokojnym tonem z uśmiechem na twarzy powiedzieć mu, że jeśli nie przestanie to go połamiecie, zgwałcicie jego a potem jego żonę, córkę i matkę czy cokolwiek. Trzeba tylko umieć wyczuć sytuację, musimy sprawiać wrażenie pewnych siebie,swoich umiejętności, opanowanych, silnych psychicznie. Wtedy damy potencjalnemu wrogowi do zrozumienia, że potrafimy przypier***** kiedy trzeba a naszą spokojną i pewną siebie postawą sprawimy, że będziemy wyglądać w jego oczach jakby to było dla nas niczym pstryknięcie palcem, codzienność. Czasem trzeba porządnie nabluzgać i nastraszyć a czasem wystarczy ze spokojem odpowiedzieć "odejdź, bo krzywda Ci się stanie", trzeba umieć wyczuć człowieka i pokazać mu siebie od takiej strony, któej będzie się bał, co jest już zależne od przeciwnika. Często trafiali się ludzie, któym raz wystarczyło powiedzieć, żeby się uspokoili bo inaczej ich połamię , równie często tacy którzy niereagowali na werbalne ostrzeżenia i trzeba im było dać po mordzie zanim oni to zrobią. Niektózy się przestraszą jak zobaczą, że my się nei boimy a niektózy zaczną oddawać, dlatego nie ma złotej zasady na większych. Trzeba umieć ich zniszczyć psychicznie a jeśli to nie podziała to albo techniką i szybkością albo coóż..albo dostajemy po mordzie albo uciekamy. Dla niektórych liczy się honor i walczą nawet z większymi w obronie swojej reputacji, inni uważają to za głupotę i wycofują się, jeśli widzą, z góry że starcie będzie przegraną a jeszcze inni po prostu lubią sięnapierd****

.