Na szczęście jeszcze nie miałam osobistej styczności z takim zachowaniem, ale z moim obserwacji wynika, że takie psy ogrodnika występują w populacji bardzo często.
A no i za małe stopy
A i owszem. Także za intrygi, kłamstwa, podchody oraz za to, że czasem udają przyjaźń by potem wbić nóż w serce (ileż takich przypadków miało już miejsce...).
Mnie denerwuje wtrącanie się w nie swoje sprawy i dawanie złotych rad i hasełko do tego " powinnaś tak zrobić"... Zabić za takie coś.
Oj, nie wiem, czy to już pisałam, ale nienawidzę tych z długimi, prostymi, pięknymi włosami. Jak tylko taką widzę, to mam ochotę wyszarpać za szkuty albo ogolić na łyso.
Nienawidzę u niektórych kobiet podejścia do facetów. No ja rozumiem, że jak obecnie ktoś z kimś się jest, nie okazał się ideałem, ale od razu rzucać bo gdzieś za rogiem czeka książę disneyowski na białym rumaku?
Ale to już taki typ i cóż zrobić? T___T
Albo jeszcze coś w deseń : " jestem teraz z tym... ale spodobał mi się tamten! Czuję się taka nieszczęśliwa bo nie wiem co zrobić!"... No takie to za cycki i do muzeum sztuki współczesnej w klatkę.
Mia, czemu takich nie lubisz?